lew

Lew byl najpierw potraktowany kusza, a potem strzelba, nastepnie obcieto mu glowe i obdardo ze skory. Na owego 'prawdziwego mezczyzne' slusznie wylano juz hektolitry pomyj na wszelkich mediach socjalnych, pod jego klinika odbywaja sie demonstracje ludzi, ktorzy chca zeby odpowiedzial w sadzie za to, na strone care2petition jestw tej sprawie petycja , ktora podpisalo juz ponad 790tys osob. Nie wiem, czy pan odpowie w sadzie, ale mysle, ze straci pokazna liczbe pacjentow, a tym samym kasy w kieszeni. Moze nastepnym razem powaznie sie zastanowi, zanim bedzie strzelac do zwierzat. A na marginesie w tzw miedzyczasie, kiedy swiat oplakiwal Cecila, w Kenii dla klow zabito 5 sloni. O tym jest znacznie ciszej w mediach. Nie wdajac sie w dyskusje nad poowodami, dla ktroych ludzie poluja warto zauwazyc, ze niektore kraje afrykanskie wydaja zezwolenia na odstrzal konkretnej zwierzyny - teoretycznie proces jest scisle kontrolowany. W tym przypadku wyglada na to, ze lew zostal wywabiony z terenu chronionego i zabity. Dwie osoby stanely przed sadem w Zimbabwe tj. zawodowy organizator tego typu polowan oraz wlasciciel terenu, na ktorym lwa zabito. 

Sam zas lew byl znany w parku ale nie byl najslawniejszym lwem w Afryce - bez przesady. 

"Trudno zrozumieć satysfakcję czerpaną z zabijania zwierząt" Dla mnie łatwo zrozumieć. Przecież przez tysiące lat człowiek zabijał dzikie zwierzęta, żeby przeżyć. Może nawet dziesiątki tysięcy lat? "Cywilizowani" jesteśmy stosunkowo niedawno. Nie da się tak szybko zlikwidować "poczucia satysfakcji" z powodu zabijania zwierząt (a może i rywali, zagrażających naszym "terenom łowieckim"?) Człowiekiem często kierują hormony, instynkt, geny... Nie zabiłabym lwa ani innego zwierzęcia dla przyjemności. Nie chciałabym nawet gadać z kimś takim. Nie niszczę roślin, szanuję je. Ale ROZUMIEM. Człowiek, to też trochę zwierzę. Nie uciekniemy od tego, choćbyśmy się nie wiem jak wypierali.

Loading,
0
% complete
abcdefghijklmnopqrstuvwxyz abcdefghijklmnopqrstuvwxyz
Now Playing
×